w zeszlym tygodniu grzebalam w starych gazetach i co znalazlam ... walentynkowa zakladka.
zrobilam ja rok moze dwa lata temu.
mielismy wtedy nie dawac sobie zadnych prezentow, ale ze strasznie mi sie nudzilo i mialam ochote cos zmajstrowac....
niestety mialam baaaaaardzo malo materialow. przewertowalam wszystko. znalazlam: kartonik, fizeline w serduszka, wstazke i tasme klejaca 1.5cm szerokosci. najwiecej czasu zajelo mi chyba oklejanie :)
Pomysl na taki obrazek zaciagnelam z programu "Art Attack". Obrazek ma juz 6 lat a nie widac tego. Mozna tez w taki sposob ozdobic notatnik. Sama juz sprawdzilam, ale niestety nie mam zdjecia.
poprzedni wlasciciele naszego nowego domu zostawili nam lampke spidermana... do pokoju niemowlaka nie bardzo pasowala. postanowilam cos z tym zrobic. wystarczyla toreka na prezenty pozostala po chrzcinach naszego brzdaca i od razu inny efekt...