w zeszlym tygodniu grzebalam w starych gazetach i co znalazlam ... walentynkowa zakladka.
zrobilam ja rok moze dwa lata temu.
mielismy wtedy nie dawac sobie zadnych prezentow, ale ze strasznie mi sie nudzilo i mialam ochote cos zmajstrowac....
niestety mialam baaaaaardzo malo materialow. przewertowalam wszystko. znalazlam: kartonik, fizeline w serduszka, wstazke i tasme klejaca 1.5cm szerokosci. najwiecej czasu zajelo mi chyba oklejanie :)
wtorek, 19 stycznia 2010
brak czasu na zabawe ... dodaje wiec cos ze "staroci"
ostatnio starszaki (pracuje w przedszkolu) robily takie aniolki. tak mi sie one spodobaly, ze postanowilam do nich dolaczyc i zrobic sobie jednego kilka dni pozniej okazalo sie, ze moje dziecie tez bedzie robilo podobnego. oczywiscie z olbrzymia pomoca opiekunek
aniolek Kubusia
moj aniolek
materialy: 1. pudelko po jajkach 2. kulka ze steropianu / drewna 3. makaron kokardka / kolorowe piorka 4. farby 5. brokat 6. zloty / srebrny sznureczek
kazdy kto troche "drutuje" ma w domu resztki wloczek. to jeden z pomyslow jak mozna je wykorzystac nie myslcie, ze ja to wymyslilam :) przepis znalazlam tutaj http://lopinn.blogspot.com/ dla zaintereswoanych tlumaczenie
Pomysl na taki obrazek zaciagnelam z programu "Art Attack". Obrazek ma juz 6 lat a nie widac tego. Mozna tez w taki sposob ozdobic notatnik. Sama juz sprawdzilam, ale niestety nie mam zdjecia.